Rękawice Knox Handroid

Relacja z 2 letniego użytkowania w/w rękawic. Knox Handroid były jednymi z pierwszych rękawic które spełniały normę CE jako całe rękawice a nie tylko ochraniacze, pierwsze co się rzuca w oczy to tzw. egzoszkielet, nadający rękawicom wygląd robota. Elementy egzoszieletu są ruchome i nie utrudniają czucia manetki motocykla. Spodnia część rękawic jest pokryta silikonowymi wypustkami, aby pewnie trzymała manetkę.

Jak przystało na rękawice z górnej półki mamy tu skórę kangura oraz najwyższej jakości japońską skórę wraz ze szwami na zewnątrz. Rękawice są wyposażone w bardzo rozbudowany ochraniacz nadgarstka z genialnym rozwiązaniem linką BOA, umożliwia ona bardzo szybkie zapięcie i rozpięcie rękawicy. Knox dla poniesienia bezpieczeństwa zastosowało swój patent SPS, jest to system zapobiegający złamaniu nadgarstka, umożliwia on ślizganie się dłoni po asfalcie.

Linka BOA
System SPS

Przez 2 lata jazdy, nie mogę złego słowa o nich powiedzieć, wykonanie na najwyższym poziomie, są wygodne, zapewniają dobre czucie manetki. Oczywiście rękawice dalej ze mną jeżdżą.

Żeby nie było ze są to idealne rękawice trochę minusów.
Na górze rękawic znajduje się „lotka” z logo Knox niestety bardzo szybko została zwiana, podobno w drugiej generacji zostało poprawione jej mocowanie. Nie posiadają jakiejś szczególnie rozbudowanej wentylacji wiec w lecie jest trochę gorąco. Ciemniejąca skora kangura od wewnętrznej strony dłoni. I to chyba tyle 😉 

 Czy bym je kupił następny raz, hmm za tą cenę za którą kupiłem tak ale za cenę półkową chyba nie, spróbowałbym Alpinestars i nie dlatego ze bez gwiazdy nie ma jazdy tylko dlatego ze mam parę rzeczy od Alpine (skórzane kombi, supertechy, kurtkę meshową) i jestem bardzo zadowolony super jakość choć cena nie najniższa ale jak mówi przysłowie „nie stać mnie na tanie rzeczy” 

Autor: fox2plus